<<< Powrót do strony głównej
25 kwiecień 2008II Etap, dzień drugi - komentarze
Barbara Gutaj – sopran, Polska
K. Szymanowski – Pieśń Roksany z opery „Król Roger”
W. A. Mozart – aria Zuzanny z opery „Wesele Figara”
G. Donizetti – aria Noriny z opery „Don Pasquale”
Dwa mankamenty: głos ubogacony wciąż obecnym „groszkiem”, w każdym rejestrze (najmocniej wszak przeszkadzającym w percepcji arii Mozarta) oraz trudność w odgadnięciu w jakim śpiewa języku, co jak na rozpoczynającą występ Pieśń Roksany zakrawa na swoisty paradoks. Poza tym parę zalet – dźwięczne tony, dobra technika, która pozwalała na bardzo precyzyjne koloratury w arii Noriny czy choćby niekwestionowana pewnie przez nikogo uroda samej śpiewaczki. Dziś nie piszę już o kolorze sukni bo ostatnio pomyliłem różę z brzoskwinią…
Katarzyna Haras – mezzosopran, Polska
W. A. Mozart – aria Cherubina z opery „Wesele Figara”
G. Donizetti – aria Leonory z opery „Faworyta”
G. C. Menotti – Kołysanka matki z opery „Konsul”
Ale piękna suknia (kolor, patrz zdjęcie obok). Twarz o wyrazie niespokojnym. Głos ładny, bez większych trudów pokonujący wymogi mozartowskiej arii. Dobre niskie tony (choć bez głębi), ładna i jasna średnica. Podejmowanie się wykonania arii Leonory, przeogromnie trudnej, jest trochę aktem niebezpiecznym bo nie wystarczy wyłącznie jej zaśpiewanie – tu trzeba jeśli już, zachwycić i poruszyć. Moim zdaniem to konkursowe wykonanie nie poszło w stronę triumfu. Do tego dźwięk nie zawsze zachwycał swoją urodą, sam finał nie był do końca pewny. Kołysanka matki choć odśpiewana najlepiej jak można było – też nie zachwyciła.
Piotr Hruszwicki – bas, Polska
J. Massenet – Serenada Don Kichota z I aktu opery „Don Kichot”
W. A. Mozart – aria Sarastra z II aktu opery „Czarodziejski flet”
G. Verdi – prolog i aria Fiesta z opery „Simone Boccanegra”
Duża radość z słuchania ale słuchanie to miało swoje ograniczenie. Odnosiłem wrażenie jakbym słuchał jakiegoś starego nagrania z początku wieku, poprzedniego oczywiście, z tuby dźwiękowej. Dobrze było słychać ale prawie o połowę ciszej niż normalnie, na co dzień. Taki rodzaj tłumika. Śpiew jakby bez mocy. Mozart za grzeczny, za potulny (nb. Pan Piotr znów wszystko śpiewał w pozycji na baczność). W trochę nijakiej serenadzie Don Kichota raziły mnie też nie za ładne wysokie dźwięki a w „poemacie” Verdiego zabrakło czegoś tu bodaj najważniejszego – basu. Głos tego wokalisty ma piękną podstawę ale nie ma mocy, nie ma potrzebnej tu bardzo siły. Był to bardzo kameralny i kulturalny występ ale prawie bez żadnych basowych atrakcji…
Anna Jeruć – sopran, Polska
W. A. Mozart – aria Królowej Nocy z I aktu opery „Czarodziejski flet”
J. Offenbach – aria Olimpii z I aktu opery „Opowieści Hoffmanna”
G. C. Menotti – Walc Moniki z II aktu opery „Medium”
Nieładny śpiew, krzyczący i płaski w brzmieniu. Technicznie – bardzo słabo. Wszelkie tedy figuracje i koloratury nieudane i nieprecyzyjne, a do tego krzykliwe. W arii Olimpii podobnie, a nadto z dominującym płaskim dźwiękiem. Koloratury tak nieudane, że aż dzwony uderzyły w proteście, na Anioł Pański. Menotti jeszcze do przyjęcia ale co z Mozartem i Offenbachem ?
Aneta Kapla – sopran, Polska
K. Szymanowski – Pieśń Roksany z opery „Król Roger”
W. A. Mozart – aria Zuzanny z opery „Wesele Figara”
G. Puccini – aria Musette z I aktu opery „Cyganeria”
x x x
Katarzyna Kiszewska – mezzosopran, Polska
W. A. Mozart – aria Cherubina z II aktu opery „Wesele Figara”
J. Massenet – aria Charlotty z opery „Werther"
G. C. Menotti – aria Madame Flory z opery “Medium”
Dobry a nawet bardzo dobry występ. Rodzaj takiego klasycznego, bardzo wyważonego, poważnego i świetnie przygotowanego występu. Dużo zamkniętych, już wyszlifowanych artystycznie rozwiązań, w tym niełatwym i dużym repertuarze. Dobra i strona aktorska. Ciekawa współpraca z pianistą, zwłaszcza w arii Masseneta. Program zwieńczyła solistka bardzo ciepłym –głosowo– utworem Menottiego.
Jarosław Kitala – baryton, Polska
W. A. Mozart – aria Almavivy z III aktu opery „Wesele Figara”
D. Moore – aria Tabora z I aktu opery „The ballad of Baby Doe”
U. Giordano – aria Gerarda z III aktu opery „Andrea Chenier”
Świetny głos: prawdziwy, mocny, pełny, dźwięczny, szlachetny – najbardziej ze wszystkich, może i nawet nie tylko barytonowych. Dynamiczny, wyrazisty, intensywny i znakomicie brzmiący. Jego wszystkie interpretacje były przez to bogate, ciekawe, zatrzymujące uwagę. Zastanawia mnie tylko jedno, ile musi być w tym głosie walorów, różnorodności bo w zasadzie wszystkie utwory śpiewa on z jednakową, i to bardzo dużą siłą. A nigdzie nie ma żadnego przerysowania, nie ma niczego „fałszywego”, nie związanego wyrazowo z treścią wykonywanych dzieł. To jest jeszcze jeden fenomen tego zjawiska, któremu na imię Jarosław Kitala !
Aleksandra Kubas – sopran, Polska
G. C. Menotti – aria Lucy z opery „Telephone”
W. A. Mozart – aria Paminy z II aktu opery „Czarodziejski flet”
L. Delibes – aria Lakme z II aktu opery „Lakme"
Ma bardzo dużo wdzięku, kultury i naturalności. Śpiewa lekko ale i z pełną kontrolą dynamiki. Technika wokalna pozwala jej na wiele. Idealnie osiąga najtrudniejsze, wysokie dźwięki, potrafi je utrzymać na dobrym poziomie. Przydało jej się to najbardziej w arii Paminy. Dobra prezencja, subtelność bycia, ułatwiają znacznie utożsamianie się ze śpiewanymi rolami. To też ważne. W arii Mozarta nie zawsze zadowalała mnie warstwa muzyczna, sporo było też dość płasko brzmiących dźwięków. Najciekawsza aria z dzwoneczkami, bardzo prawdziwymi w jej wydaniu.
Stanisław Kufljuk – baryton, Ukraina
W. A. Mozart – aria Don Giovanniego z opery „Don Giovanni”
G. Verdi – aria Luny z II aktu opery „Trubadur”
K. Dankiewicz – aria Hnata z opery „Nazar Stodolia”
Dobrze brzmi jego głos, w miarę pełnie. Ładne legata, długi oddech – śpiew jakby trochę we włoskim stylu. Przy głośniejszych i mocniejszych miejscach słychać jednak pewne ograniczenia możliwości głosowych. Aria Mozarta została mi w pamięci jako coś bezproblemowego. Ostatnia pozycja występu przeszła chyba bez większego wrażenia. Zmęczenie „materiału” ?
Eun Hee Lee – sopran, Korea Południowa
W. A. Mozart – aria Paminy z opery „Czarodziejski flet”
G. Puccini – aria Liu z opery „Turandot”
N. Rota – aria Eleny z opery „Il apello di paglia di Firenze”
Nie zachwycała, nie śpiewała na 100 % ale za to czyniła to szczególnie ładnie i nastrojowo. Bardzo dobra technika. Mozart wrażliwy i subtelny. Aria Pucciniego– znakomita. Jak fantastycznie poprowadziła frazę w górę, jak mocno, z jakim napięciem, jak nośnie ! Wspaniała kulminacja. Utwór Nino Roty – intensywny w emocjach.
Liu Lina – sopran, Chiny
W. A. Mozart – aria Hrabiny z II aktu opery „Wesele Figara”
A. Berg – aria Marii z II aktu opery „Wozzeck”
G. Puccini – aria Cho–cho–san z II aktu opery „Madama Butterfly”
Bardzo duża uroda głosu w arii Hrabiny. Wysoki poziom wykonawczy z cudownym kolorem jej śpiewania. Aria Marii rzędu porywających – wiedziała co robi i co chce osiągnąć. Przy tej skali trudności utworu to wartość fundamentalna. Ogromnie świadoma śpiewaczka, doskonale przygotowana do występu. Aria Pucciniego z robiącą wrażenie kulminacją i znakomitym finałem !
Wiktoria Łuniakina – sopran, Ukraina
W. A. Mozart – aria Hrabiny z II aktu opery „Wesele Figara”
R. Wagner – aria Senty z opery „Latający Holender”
G. Gershwin – aria z opery „Porgy and Bess”
Stała jak prawdziwa skała, niemal nieruchomo. Znów trudno było rozpoznać śpiewany język. Głos szeroki, mocno rozwibrowany – w Mozarcie trudny już dziś do zniesienia i do zaakceptowania. To jakby taka dawna, już dziś prawie zapomniana, rosyjska estetyka śpiewania (wybitny krytyk, Marian Wallek – Walewski, nazywał ją kiedyś estetyką wielkomocarstwową...) Do tego solistka miała problemy z wysokimi dźwiękami. U Wagnera – podobnie, językowo zwłaszcza. W tym przypadku, z takim rozwibrowanym śpiewem, spotykamy się jeszcze dziś, i to bardzo często. Wykonanie arii Gershwina można by było zaakceptować tylko wtedy gdyby solistka nie użyła i tu, tego samego stylu. Zabrzmiało to – co nieco– obco…
Ewa Majcherczyk – sopran, Polska
W. A. Mozart – recytatyw i aria Zuzanny z IV aktu opery „Wesele Figara”
Ch. Gounod – aria Małgorzaty z II aktu opery „Faust”
G. C. Menotti – Walc Moniki z II aktu opery „Medium”
Ładnie śpiewająca, wrażliwa wielce solistka, o kameralnym, delikatnym kolorycie. Kolejna świetnie przygotowana studentka Aliny Słowakiewicz. Dużo potrafi, dysponuje już dobrą techniką, ma szereg ciekawych pomysłów interpretacyjnych. Ładne są jej wysokie dźwięki, atrakcyjna średnica, długie frazy…Poza tym wykonanie bez sensacji i olśnienia.
Izabela Matuła – sopran, Polska
K. Szymanowski – Pieśń Roksany z opery „Król Roger”
W. A. Mozart – recytatyw i aria Donny Anny z II aktu opery „Don Giovanni”
G. Verdi – kawatina Leonory z I aktu opery „Trubadur”
Bardzo ładny głos, o pięknym kolorze, dobrze się niósł w akustyce sali operowej. Zadziwiał spokój i opanowanie, zadziwiało śpiewanie bez cienia wysiłku. Inna sprawa, czy czasami taki spokój nie działa w odwrotną stronę ? Tak chyba było w tym przypadku ponieważ solistka nie była w stanie zaśpiewać ani jednej –literalnie– koloratury czy nawet jakiejkolwiek mniejszej wagi figuracji. To również zadziwiało. Mało tego, nawet specjalnie się tym nie przejmowała. Po prostu śpiewała dalej przechodząc do tzw. porządku. O ileż łatwiej było jej osiągać najtrudniejsze nawet, wysokie dźwięki.
Liudas Mikalauskas – baryton, Litwa
A. Boito – aria Mefistofelesa z I aktu opery „Mefistofeles”
W. A. Mozart – aria Leporella z I aktu opery „Don Giovanni”
G. Gershwin – aria Porgy’ego z II aktu opery „Porgy and Bess”
Jego interpretacje wręcz ekscytowały. Zresztą on ma coś w urodzie z tytułowego bohatera opery Boita. Fantastycznie tu partnerowała mu, a nawet więcej, pianistka A. Eitmanaviciute.
Litwin ma znakomicie wyrównane wszystkie rejestry (przyznam jednak, że dolnymi dźwiękami mnie nie zachwycił ale daj Boże innym takie…) W arii Mozarta był nadto bardzo swobodny i uśmiechnięty, bez żadnych ograniczeń chadzał sobie po scenie. Ogromnie dźwięczny jest jego basowy głos – doskonale rezonujący choć na pewno będzie jeszcze pracował nad opanowaniem ciągle pojawiającego się w jego donośnym głosie – drżenia. Bardzo dobra aria Gershwina zaśpiewana ze swadą, kulturą. Tego młodego, zawsze eleganckiego, wybitnie utalentowanego śpiewaka, miałem możność poznania, wraz z jego profesorką, latem ub. r. na recitalach „Silesii”.
Oksana Mirończuk – sopran, Ukraina
W. A. Mozart – aria Hrabiny z III aktu opery „Wesele Figara”
G. Maiborda – aria Milany z III aktu opery „Milana”
Ch. Gounod – aria Małgorzaty z II aktu opery „Faust”
Aria Mozarta dobra, zaśpiewana sprawnie ale z dziwnym matem w górnym rejestrze. Nic z oczekiwanej jasności. Aria Milany z bardzo długim wstępem, zaśpiewana została ładnie i tęsknie, smutno i nastrojowo, pokazała też jej atrakcyjny głos. W arii Gounoda – wielce profesjonalne śpiewanie, precyzyjne, żywe, o wysokich artystycznych znamionach. Głos był tu bardzo świeży, ostatnie wysokie „c” – już krystalicznie jasne.
Adam Rozlach
komentator muzyczny
Programu 1 Polskiego Radia S.A. w Warszawie